Pierwsze 1000km nawiniete :)

Pogaduszki związane z tematyką motocyklową

Moderatorzy: Qcyk, leon

gegegepyrpyrpyr
Świeżak
Posty: 8
Rejestracja: 20 listopada 2016, 08:51
Imię: Jakub
Sprzęt: x-max 125 '2009

Pierwsze 1000km nawiniete :)

Post autor: gegegepyrpyrpyr » 9 kwietnia 2017, 09:14

Bry :)

Wypada pochwalic sie chyba - nakrecilem od kupienia mopeda czyli w okolo miesiac
juz ponad 1000km :)

Skuterek x-max 125 '2009 przebieg okolo 10.000km. Kupiony od importera z Jaworzna,
sprowadzony z Wloch - maszyna w idealnym stanie, zero sladow rozbierania etc.
Po kuponie jeszcze w "salonie" wymienione plyny i swieca (w cenie).
Dodatkowo zlecilem wymienienie paska - nie byl zuzyty tylko juz stary a nowy kosztuje
niewiele wiec... Robocizna byla gratis zaplcilem za sam pasek.
Podobnie z oponami - oryginalne bylo niewiele starte ale juz guma stara - kupilem K66
i jak narazie jestem bardzo zadowolony, choc nie mam porownania z innymi.

Po paru jazdach juz sam zminilem szybe na wysoka GIVI - teraz zamiast szumu wiatru
slysze warkot silnika. Nie wiem co lepsze ;) Szyba tak skutecznie odcina od wiatru ze
az za bardzo - zaczela mi parowac szybka w kasku (hjc is-17) wiec dokupilem na lato
otwarty widoczny na zdjeciu. Teraz mnie grzeje w glowe gdy slonce przyswieci
i przedmuch jest w sam raz.

No i jeszcze kocyk dokupilem - rewelacyjna rzecz. Tylko szkoda ze wlasnie lato idzie ;)
Jesli bedzie mi sie BARDZO nudzic pomysle o uszyciu letniej wersji kocyka - troche lzejszej,
mniej ocieplonej, takiej zeby chronila od wiatru i deszczu...

Z dupereli - zalozylem sygnalizator kierunkowskazow - kilka razy zlapalem sie na tym,
ze podjarany jazda nie wylaczylem kierunkowskazu jezdzac jak baran po miescie z migajacym ;)
Sygnalizator robi swoje - raz, ze ja nie zapominam wylaczyc dwa, ze na skrzyzowaniu jak
zaczyna piszczec to ludzie odrywaja nos od smartfonow i zaczynaja patrzec cos sie dzieje :)

Gdy wybieralem skuter sprzedawca oczywiscie smolil androny, ze bedzie za slaby dla mnie
bo to tylko 125cm3 a ja mam 188cm i 125kg wagi ;) Ale ja bylem innego zdania i na szczescie
mialem racje - nie odczuwam potrzeby wiekszej mocy. Jezdze po miescie i tak szybciej niz
wiekszosc aut, a przewage zyskuje startujac jako pierwszy ze swiatel a nie palujac pelnym
gazem :) Skuter powyzej 80km/h juz nosi. Szczegolnie jesli jest mocniejszy wiatr to szybsza
jazda nie jest ani przyjemna ani bezpieczna, wiec mi te 80-90km/h spokojnie wystarczy.
Vmax to chyba okolo 110km/h ale to juz wymaga dluzszego gazowania, do 90-tki idzie plynnie.
Moped poki co pali 3l/100km. Postaram sie kolejne tankowanie jezdzic ekonomicznie zeby
sprawdzic czy bedzie roznica. AHA - duza szyba chyba podnosi spalanie o 0.2-0.3l.
Po pierwszym tankowaniu wyszlo 2.7l/100.

Mam nadzieje w tym roku zrobic jakas dluzsza trase po Polsce i moze okolicach.
A za rok Wladywostok! ;)

jakub
Załączniki
x-max.jpg
moped :)

jozaf
Znajomy
Posty: 15
Rejestracja: 23 stycznia 2017, 09:34
Sprzęt: F650GS

Re: Pierwsze 1000km nawiniete :)

Post autor: jozaf » 1 maja 2017, 23:38

Klasa Kuba,

sporo śmigasz :)

Przepraszam że się nie odezwałem, nawał spraw i lipna pogoda.

Ale do rzeczy, zrobiłem ostatnio z 400km na przejażdżkach - może wyskoczymy w końcu gdzieś razem?

Jakoś weekend?

Mój trip na Słowację się pomału zbliża, może nawet w maju jak zrobi się ciepło :)

gegegepyrpyrpyr
Świeżak
Posty: 8
Rejestracja: 20 listopada 2016, 08:51
Imię: Jakub
Sprzęt: x-max 125 '2009

Re: Pierwsze 1000km nawiniete :)

Post autor: gegegepyrpyrpyr » 21 maja 2017, 20:19

No i 2200km nakrecone na licznik (za mojego kierownictwa).

W ostatnim tankowaniu spalanie istotnie spadlo, ciekawe czy to kwestia pogody, ze cieplej?
Czy tego, ze wreszcie zdjalem moto-kocyk i aerodynamika sie poprawila?
Zobaczymy za jakis tydzien pewnie bedzie kolejne tankowanie...

Jutro zmiana oleju. Moze nawet umyje bestie - jak szalec to szalec ;)

Problemow technicznych ZERO. Poza tym, ze ktorys plastik z przodu mi "dzwoni".
Musze odkrecic i podlozyc jakas uszczelke gumowa czy cos...

Jakub

ODPOWIEDZ