WYPADKI - informacje

Pogaduszki związane z tematyką motocyklową

Moderatorzy: Qcyk, leon

Awatar użytkownika
Bacher
mod
mod
Posty: 657
Rejestracja: 27 marca 2007, 18:53
Sprzęt: GSX-R
Lokalizacja: Oświęcim/Kraków
Kontakt:

WYPADKI - informacje

Post autor: Bacher » 29 września 2009, 14:23

Wszelakie info czy pytania dot. okolicznych wypadków proszę umieszczać wyłącznie w tym temacie .
Komentarze - owszem, świeczki - zabronione.

Oryginalny temat zniknął, więc zakładam nowy z takim przeznaczeniem jak pierwotny temat Chestera.

Bacher

Awatar użytkownika
Kubo
KGP 200
KGP 200
Posty: 679
Rejestracja: 18 października 2005, 20:04
Imię: Kuba
Sprzęt: ZX-6R Torówka
Lokalizacja: Trzebinia
Kontakt:

Post autor: Kubo » 29 września 2009, 17:34

Tego dnia (27.09 niedziela) wydarzyły się 3 wypadki.
1) Gość na R6 jadąc na kole wywrócił motocykl i ponoć mocno go pokiereszował. On sam nie wiem jak tam...
2) wymieniony w linku kierowca VFR ( http://motospyke.pl/ZLOTY%20OBIDOWA/ZLO ... G_1182.JPG ) na patelni jadąc pod górę zaliczył ślizga praktycznie na wyjściu z zakrętu. Moto uderzyło w barierki, On w moto i następnie także po barierkach przeleciał spowrotem na drogę...
Na miejscu Jego stan nie wskazywał na takie zakończenie. Gość był na tyle przytomny, że podał 'pewnemu koledze' gdzie znajduje się numer do Jego Ojca.
Niestety jak widać, skończyło się nie najlepiej...

3) Podobno Parka Krakowian (2os.) zaliczyła po 16 kolejnego szlifa (nie wiem w którą stronę jadąc). Chłopak podobnież w dobrym stanie, dziewczyna obita pojechała do szpitala.

Racja... Nieszczęśliwa ta niedziela.

Jednak ja utrzymuję przy swoim, że jeżdżąc tam wcale NIE MUSIMY się wywracać.

Jednak kiedy ktoś nie potrafi dostosować swoich umiejętności do tego jak jedzie, to już nie mój problem...
Jakby każdy jechał tak jak sam potrafi, a nie tak jak jedzie kolega przed nim np. to sprawa wyglądałaby zupełnie inaczej...

Dlatego oczywiście żałuje faktu jakiejkolwiek utraty życia przez motocyklistów.
Jednak nie jest mi żal ludzi, którzy się wywracają 'na własną prośbę' jeżdżąc tam jak jeżdżą i tyle w temacie.

Ja jeżdżę na ile umiem, a zacząłem tam jeździć dopiero po 3 latach ujeżdżania SV, kiedy wiem co potrafię, a czego muszę się jeszcze nauczyć (czyniąc to podczas odwiedzin toru).

Pozdrawiam... :witam:
Polub:
http://www.facebook.com/BiMoto :pray:

Awatar użytkownika
Whiplash
KGP 300
KGP 300
Posty: 1184
Rejestracja: 17 września 2006, 19:01
Imię: Daniel
Sprzęt: Piekna Włoszka
Lokalizacja: KRAKOW
Kontakt:

Post autor: Whiplash » 4 października 2009, 15:45

Dzisiaj wypadek na wezle wielickim, zaraz kolo salonu opla
R1 zaparkowala w tylku Audi A3 kierownik i pasarzer przewiezieni do szpitala
Kierwca zlamana noga w ludzie, jak bylismy na miejscu podobno juz byl operowany


Wyszli ogniem z za gorki i korek ich zlapal :/

Ludzie uwazajcie na siebie i bez zap****
Załączniki
DSC00156.JPG
DSC00155.JPG
Ostatnio zmieniony 5 października 2009, 06:19 przez Whiplash, łącznie zmieniany 2 razy.
http://www.apriliaforum.com.pl/admin_pliki/baner_forum_ap.gif

Awatar użytkownika
jacek1973
Swój
Swój
Posty: 114
Rejestracja: 13 sierpnia 2009, 08:44
Imię: krzysiek
Sprzęt: aprilia650pegas
Lokalizacja: krakow/skawina
Kontakt:

Post autor: jacek1973 » 4 października 2009, 17:12


scottie
Przyjaciel
Przyjaciel
Posty: 84
Rejestracja: 23 października 2005, 14:58
Imię: Marek
Sprzęt: Bandit 650 SA
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: scottie » 4 października 2009, 17:13

Na tvn24 pisza ze 4 osoby ranne? ze podobno dwa motocykle?

Awatar użytkownika
Kubo
KGP 200
KGP 200
Posty: 679
Rejestracja: 18 października 2005, 20:04
Imię: Kuba
Sprzęt: ZX-6R Torówka
Lokalizacja: Trzebinia
Kontakt:

Post autor: Kubo » 4 października 2009, 18:30

Przejeżdżałem obok wypadku z R1 i Hornetem w roli głównej.
Podobno gość od Horneta na miejscu był w stanie chodzić i nawet cos tam opisywał zdarzenie policjantowi i nie widać było po Nim że coś groźnego Mu dolega.
Jednakowoż PODOBNO w szpitalu okazało się, że kolega ma nie małe obrażenia wewnętrzne i jego stan wcale nie jest taki rewelacyjny jak się zdawało na miejscu zdarzenia.

Dodatkowo obaj 'kierownicy'' jechali z pasażerkami.
Pasażerka R1 po uderzeniu przeleciała PRZED samochód w który uderzyli, zaś kierownik R1 wbił się DO samochodu Audi...
Masakra...

Nie wiem jak to się dzieje, że pierwsza osoba, która kierowała grupą przejechała bez żadnych problemów, a 2 ludzi za nim zrobiło taki 'ambaras'... Dla mnie to porażka i świadectwo wiadomo czego...

Nie mówiąc o tym, że w tym KONKRETNYM miejscu wszyscy ludzie z którymi jeżdżę ZAWSZE upuszczają gaz z manetki, gdyż nie widać czy za górką jest korek czy nie (tym razem niestety BYŁ :crazy: )

Życzę osobom poszkodowanym pozytywnego rozwiązania sprawy w tematyce zdrowotnej...

Pozdro
Polub:
http://www.facebook.com/BiMoto :pray:

chmielu
KGP 80
KGP 80
Posty: 278
Rejestracja: 19 października 2007, 14:20
Imię: Artur
Sprzęt: F4 Sport
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: chmielu » 4 października 2009, 18:43

Osoby na szczęście są całe. Nie chcę pisac co konkretnie, ani kto to był. Są to osoby z forum, więc jak napiszą to napiszą. Co najważniejsze, poza złamaniami nic im więcej nie jest.
Kubo pisze:świadectwo wiadomo czego...
Znam osoby z horneta. I naprawdę gościu ma poukładane w głowie, nie mówiąc już o umiejętnościach, które są duże. Wiadomo, jakby jechali 70 km/h to nic by się nie stało. Ale kto tyle jeździ? Przyczynę upatrywałbym w czymś innym. Jak ktoś jeździ z plecakami to wie o co chodzi.

scottie
Przyjaciel
Przyjaciel
Posty: 84
Rejestracja: 23 października 2005, 14:58
Imię: Marek
Sprzęt: Bandit 650 SA
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: scottie » 4 października 2009, 19:48

No w tym miejscu widocznosc jest tragiczna, nie dziwne ze policja tam stoi dosc czesti i hamuje samochody, co zjezdzaja dosc predko z autostrady...

Na glupote nie ma lekarstwa...sorki.

Awatar użytkownika
eleventh
Znajomy
Posty: 24
Rejestracja: 14 września 2009, 21:36
Imię: Grzegorz
Sprzęt: Z1000
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: eleventh » 4 października 2009, 19:58

Whiplash, ja Cię bardzo proszę nie opowiadaj bzdur!
Tak się właśnie rodzą plotki. Podjechaliście kiedy już praktycznie było po wszystkim, coś tam usłyszałeś i jest z tego wywód.

Fakty są takie:

Jechały 4. motocykle: CBR, R1 i dwa Hornety.
Wylecieli zza górki, zobaczyli korek.
CBR poszła pomiędzy samochodami i spox.
Za nią leciała R1 z pasażerem /nie pasażerką/. Pasażer 180 cm wzrostu, ok. 90 kg wagi. Kierowca R1 zaczął hamować i nie wyhamował. Zapalił w Audi. Pasażer R1 przeleciał nad Audi górą. Kierowca wbił się w Audi.
R1 na szrot.

Za nimi Hornet z pasażerką. Hamują i prawie im się udaje, ale w ostatniej fazie uślizg przodu i szlif. Hornetem wróciliśmy na kołach do garażu.

Co do stanu zdrowia: Nikt nie był ani nie jest w stanie ciężkim!
Skończyło się na generalnie niegroźnych złamaniach.

Błagam! Nie nakręcajmy plotek chociaż w swoim towarzystwie! Wystarczy że media już to robią za nas! /patrz powyższy link do artykułu na TVN24/
Ostatnio zmieniony 4 października 2009, 20:53 przez eleventh, łącznie zmieniany 1 raz.
Grzegorz

Awatar użytkownika
Policho
mod
mod
Posty: 2194
Rejestracja: 28 października 2008, 20:07
Sprzęt: KTM 690 SMC R
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:

Post autor: Policho » 4 października 2009, 22:10

Co do ciężkiego stanu poszkodowanych to odnoszę wrażenie, że służba zdrowia woli podać informację na wyrost niż potem tłumaczyć się z zejścia motocyklisty, którego stan był niezły, stabilny czy jak tam inaczej. Byłem na miejscu i w zasadzie też usłyszałem, że kierowca z Horneta jest w stanie ciężkim pomimo dobrego stanu tuż po wypadku.

P.S.
Ciekawi mnie jaka jest procedura u Nas w Polsce po przyjęciu motocyklisty do szpitala po wypadku z bólami okolic brzucha. Podobno (podkreślam podobno) za granicą badania od razu są mocno szczegółowe z rezonansem włącznie (jak zachodzi potrzeba). Pewnie u Nas nie ma na nic pieniędzy i następuje badanie dotykowe, jak boli to jest informacja: stan ciężki, walczy o życie. Potem łatwiej wszystko wyjaśnić jak się źle zakończy. Takie mnie nachodzą refleksje po ostatnim tragicznym wypadku na Obidowej, gdzie kierowca umiera po dwóch dniach , a na miejscu zdarzenia nic na to nie wskazywało.
części zamienne - multimoto@o2.pl

Awatar użytkownika
moris
KGP 160
KGP 160
Posty: 436
Rejestracja: 12 lutego 2008, 09:18
Imię: Hubert
Sprzęt: DL 650A
Lokalizacja: Kraków - Nowa Huta
Kontakt:

Post autor: moris » 5 października 2009, 18:54

policho pisze:Ciekawi mnie jaka jest procedura u Nas w Polsce po przyjęciu motocyklisty do szpitala po wypadku z bólami okolic brzucha.
W zeszłym roku trafiłem z wypadku na SOR do narutowicza z silnym bólem brzucha. Od razu wysłali mnie na USG, tomograf i stół..
-----------------------
pozdrawiam
moris

Awatar użytkownika
Johnny
Kandydat
Kandydat
Posty: 33
Rejestracja: 20 marca 2008, 21:23
Imię: Janusz
Sprzęt: eReR
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Johnny » 6 października 2009, 01:22

policho pisze:Ciekawi mnie jaka jest procedura u Nas w Polsce po przyjęciu motocyklisty do szpitala po wypadku z bólami okolic brzucha.
ja po szlifie w zeszlym roku trafiłem natomiast na Żeromskiego z podobnymi bólami.zrobiono ogólny przegląd, prześwietlenie barku, badanie moczu i pożegnano stwierdzeniem że to tylko silne potluczenia a mogłem uratowac tyle życ...

Awatar użytkownika
kamilosamigos
Znajomy
Posty: 17
Rejestracja: 22 września 2009, 21:21
Imię: Kamil
Sprzęt: ByłoSobieTuono
Lokalizacja: Okolice Krakowa
Kontakt:

Post autor: kamilosamigos » 6 października 2009, 06:53

policho pisze:Co do ciężkiego stanu poszkodowanych to odnoszę wrażenie, że służba zdrowia woli podać informację na wyrost niż potem tłumaczyć się z zejścia motocyklisty, którego stan był niezły, stabilny czy jak tam inaczej. Byłem na miejscu i w zasadzie też usłyszałem, że kierowca z Horneta jest w stanie ciężkim pomimo dobrego stanu tuż po wypadku.

P.S.
Ciekawi mnie jaka jest procedura u Nas w Polsce po przyjęciu motocyklisty do szpitala po wypadku z bólami okolic brzucha. Podobno (podkreślam podobno) za granicą badania od razu są mocno szczegółowe z rezonansem włącznie (jak zachodzi potrzeba). Pewnie u Nas nie ma na nic pieniędzy i następuje badanie dotykowe, jak boli to jest informacja: stan ciężki, walczy o życie. Potem łatwiej wszystko wyjaśnić jak się źle zakończy. Takie mnie nachodzą refleksje po ostatnim tragicznym wypadku na Obidowej, gdzie kierowca umiera po dwóch dniach , a na miejscu zdarzenia nic na to nie wskazywało.
Miałem w lipcu wypadek na Api. Uderzyłem w nocy w dużego psa przy 130km/h. Zostałem przewieziony do Narutowicza na SOR i powiem Ci, że bardzo dobrze do mnie podeszli, że tak powiem. Odrazu Tomografia, usg, krew, prześwietlenia i nawet mnie zaszczepili na tężec! Wszystko spoko tylko lekarz jak mnie szył to powtarzał jak on to nie lubi motocyklistów... hehe
:-)

Awatar użytkownika
Policho
mod
mod
Posty: 2194
Rejestracja: 28 października 2008, 20:07
Sprzęt: KTM 690 SMC R
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:

Post autor: Policho » 6 października 2009, 08:45

No to się przyznam, że jestem zaskoczony postawą Służby Zdrowia w stosunku do motocyklistów po wypadku. Dość nie dawno miałem wypadek na wodzie (nie jechałem motocyklem) i stwierdzono stłuczenia nogi i żeber, w zasadzie tuż poniżej ale bul przechodził na żebra. Noga doszła do zdrowia, ale z żebrami po trzech tygodniach nie było poprawy to dopiero wtedy lekarz stwierdził, że może mam uszkodzoną wątrobę. No i zrobiłem USG. Pani doktor znalazła krwiaka pod żebrami w okolicy wątroby stąd były te podejrzenia ale powiedziała: jak by to była uszkodzona wątroba to mogło być już stanowczo za późno nawet na badanie.

Więc czasami musimy sami trochę zadbać o swoje zdrowie i pilnować co robią z nami lekarze.
części zamienne - multimoto@o2.pl

Awatar użytkownika
neuro
KGP 80
KGP 80
Posty: 243
Rejestracja: 3 lipca 2008, 15:27
Imię: Piotr
Sprzęt: R1200GS
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: neuro » 6 października 2009, 09:37

Ja po dzwonie znalazłem się na czerwonej na Kopernika. Zrobiono mi kompleksowe USG i prześwietlenie, w dodatku pani na starcie oznajmiła, iż każdego motocyklistę przywiezionego z wypadku kwalifikują jako osobnika(czkę) ze wstrząsem mózgu, niezależnie od objawów (co w moim przypadku było akurat prawdziwe).

pozdr,
p.

ODPOWIEDZ