Yamaha XJ 600S Diversion '1995

Moderator: Bacher

Awatar użytkownika
DrFugazi
KGP 160
KGP 160
Posty: 496
Rejestracja: 19 grudnia 2004, 14:04
Sprzęt: Latająca kanapa
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Yamaha XJ 600S Diversion '1995

Post autor: DrFugazi » 2 lutego 2009, 20:49

DANE TECHNICZNE

OGÓLNE
Model: Yamaha XJ 600 Diversion S-N 1995
Kategoria: Naked bike

SILNIK
Typ: 4-ro suw, chłodzony powietrzem
Układ: 4-ro cylindrowy, rzędowy
Pojemność skokowa: 598 ccm
Średnica x skok tłoka: 58.5 mm x 55.7 mm
Rozrząd: 2 zawory/cylinder
Maksymalna moc: 61 KM (45.5 kW) przy 8500 obr/min
Maksymalny moment obrotowy: 53 Nm (39.1 ft. lbs) przy 7000 obr/min

PRZENIESIENIE NAPĘDU
Skrzynia biegów: 6-cio stopniowa
Sprzęgło: wielotarczowe, mokre
Napęd tylnego koła: łańcuch

PODWOZIE
Rama: podwójna, stalowa, zamknięta
Przednie zawieszenie: teleskopowe 38 mm, skok 140 mm
Tylne zawieszenie: wahacz stalowy, skok 110 mm

HAMULCE
Przedni hamulec: pojedyncza tarcza 320 mm, 2-tłoczkowe zaciski
Tylny hamulec: pojedyncza tarcza 245 mm, 2-tłoczkowe zaciski

OGUMIENIE
Przednia opona: 110/80 ZR17
Tylna opona: 130/70 ZR18

WYMIARY
Długość: 2140 mm
Szerokość: 750 mm
Wysokość: 1210 mm
Wysokość siedzenia: 770 mm
Rozstaw osi: 1445 mm
Pojemność zbiornika paliwa: 17 l (3 l rezerwy)
Masa sucha: 182 kg
Masa poj. gotowego do jazdy: 208 kg

OSIĄGI
Prędkość maksymalna: 180 km/h
Średnie zużycie paliwa: 5.5 l / 100 km

źródło: http://moto.drfugazi.eu.org za http://www.bikez.com


WRAŻENIA Z JAZDY

Pierwsze wrażenia:
Jest duuuża... i ciężka... no tak, ale po przesiadce z MZ ETZ 250 można się było tego spodziewać.
Ale za to jakiego ma kopa :) To jest to, trzeba się 'tylko' nauczyć tym jeździć.
Na początek: trasy po okolicy, znane tereny, samotnie, trzeba wyczuć ten motocykl.
Owiewka brzęczy :( Te typy tak mają - czytałem o tym. Spróbuję ją dokręcić. No i muszę kupić nową linkę prędkościomierza, bo się odkręcił pancerz i wypadł wkład.
OK. Trochę się już poznaliśmy, to może byśmy się do kogoś podczepili, tak na jakiś niedaleki wyjazd, bo jeszcze nie mamy do siebie zbytniego zaufania... na Żar, a później do Szczyrku ? Może być. Zobaczymy czy umiemy składać się w zakręty... :)
No, trochę się składamy... ale trzeba nad tym mocno popracować !
Wkurza mnie ta owiewka, wibruje akurat przy 4 tys. obrotów... a ja lubie ten zakres.

Wrażenia po 6 tys. km:
Po przesiadce z 250-ki, XJ-600 jest dobrym wyborem. Motocykl sprawuje się bezawaryjnie, wybacza drobne błędy i daje dużo frajdy z jazdy. Jak na razie nie odczuwałem jakichś braków mocy, ani potrzeby jeżdżenia ponad 200 km/h. Staram się opanować dobrze kładzenie w zakręty i przerzucanie z jednego w drugi. Czasem zdarzało mi się 'przepałować' jakiś winkiel, ale na szczęscie wszystko się dobrze skończyło. Jazda z plecaczkiem nie sprawia żadnych problemów, dynamika nieco spada ze względu na dodatkową masę, ale za to motocykl lepiej trzyma się w winklach ze względu na dociążenie tyłu. Kanapa jest wygodna i ani kierowca, ani plecaczek nie odczuwają dyskomfortu.
Jak na razie nie miałem okazji jechać w pełni załadowanym moto w dalszą trasę, ale podczas około 400 km jednodniowych przejażdżek nie odczuwa się wielkiego zmęczenia, pozycja na motocyklu nie jest zbyt męcząca, a nadgarstki nie wydają się być bardzo przemęczone, więc moim zdaniem motocykl można zakwalifikować jako nadający się do turystyki szosowej.
W jednym zdaniu: polecam ten motocykl, szczególnie tym którzy posmakowali już jazdy na mniejszym motocyklu i nie potrzebują 'wypasionego ścigacza', żeby lansować się przed knajpą, a chcą mieć uniwersalne moto na krótsze i dłuższe wypady motocyklowe.

Wrażenia po 20 tys. km:
Podtrzymuję opinię, że motocykl nadaje się zarówno do jazdy po mieście, jak i do turystyki, nawet tej dalszej. Potwierdzeniem tego może być fakt, że udało mi się całkowicie bezawaryjnie i bezproblemowo objechać Chorwację w Maju 2005r. W sumie 3 tysiące kilometrów, dzień w dzień w siodle, w deszczu i w upale. Ostatni tysiąc kilometrów jednego dnia.
Jest też dobrym wyborem na pierwszą Japonię, choć po przejażdżce na GS-500 uważam, że tenże nadaje się lepiej do nauki jazdy po winklach, ze względu na mniejszą masę, dobre zawieszenie i dobre hamulce. Na trasach jednak XJ-ta jest wygodniejsza :)
Po kilkunastu tysiącach km przejechanych na XJ-cie i popróbowaniu jazdy na innych motocyklach, zaczyna już się odczuwać jej braki: to hamulce słabe, pomimo stalowego oplotu, to na autostradzie pojechało by się szybciej, gdyby się dało, to trochę trakcja pozostawia do życzenia, to brzęcząca owiewka coraz bardziej drażni ;)
Ale wiadomo do czego to dąży... pora na zmiany :D

źródło: odczucia własne opisane już wcześniej na http://moto.drfugazi.eu.org/motocykle/xj-600s-diversion
[b]DrFugazi[/b] && Suzuki GSX 1300R Hayabusa
http://www.hayabusa.eu.org
[i]"Aby jeździć na motocyklu nie wystarczy mieć benzynę we krwi, trzeba mieć jeszcze olej w głowie"[/i]

ODPOWIEDZ