Suzuki GSF/Bandit 600N

Moderator: Bacher

Awatar użytkownika
Christopher
Kandydat
Kandydat
Posty: 44
Rejestracja: 14 stycznia 2012, 12:09
Imię: Marcin
Sprzęt: Triumph Explorer

Suzuki GSF/Bandit 600N

Post autor: Christopher » 23 stycznia 2012, 00:12

Witajcie. Jestem tutaj od niedawna. Tak się składa że również jestem szczęśliwym posiadaczem wyżej wymienionej maszyny. Rok 2003. Przebiegg 27000 km. Co powiecie o tym bandycie? jakieś uwagi? spostrzeżenia ? przemyślenia? Jestem to mój pierwszy motocykl, wiec jestem niesamowicie podekscytowany. Napiszcie coś o Bandicie.

Pozdrawiam
Christopher
happiness only real when shared

Awatar użytkownika
Kefirek
KGP 45
KGP 45
Posty: 160
Rejestracja: 24 września 2005, 23:07
Sprzęt: ES 250/0 GSF600
Lokalizacja: okolice Wieliczki
Kontakt:

Re: Suzuki GSF/Bandit 600N

Post autor: Kefirek » 23 stycznia 2012, 09:02

a google to już zamknęli? dwa pierwsze linki z góry po wpisaniu Suzuki Bandit...

http://www.scigacz.pl/Suzuki,Bandit,600 ... 4,639.html

http://www.scigacz.pl/Suzuki,Bandit,his ... 12065.html
Życie nie jest mierzone liczbą oddechów, ale liczbą momentów, które zapierają nam dech w piersiach....

Awatar użytkownika
Christopher
Kandydat
Kandydat
Posty: 44
Rejestracja: 14 stycznia 2012, 12:09
Imię: Marcin
Sprzęt: Triumph Explorer

Re: Suzuki GSF/Bandit 600N

Post autor: Christopher » 23 stycznia 2012, 21:21

Już to czytałem 2 razy:P Chodzi mi o opinie posiadaczy tego motocykla. Jak się sprawuje!
happiness only real when shared

Awatar użytkownika
Kefirek
KGP 45
KGP 45
Posty: 160
Rejestracja: 24 września 2005, 23:07
Sprzęt: ES 250/0 GSF600
Lokalizacja: okolice Wieliczki
Kontakt:

Re: Suzuki GSF/Bandit 600N

Post autor: Kefirek » 24 stycznia 2012, 11:12

Spisuje się bardzo dobrze, motocykl praktycznie pozbawiony typowych usterek/wad (no może prócz często przepalającej się jednej żarówki tylnego stopu). Sprawdzony silnik chłodzony powietrzem i olejem o prostej budowie, dzięki czemu jeśli ktoś ma jakie takie pojęcie o mechanice jest w stanie sam go serwisować. Mimo iż jest to 600 można spokojnie podróżować w dwie osoby i z bagażem, aczkolwiek od czasu do czasu czuć że brakuje mu momentu obrotowego, co odczułem na ciasnych serpentynach w Dolomitach, kiedy jedynka była za nerwowa a dwójka za słaba (na pokładzie 2 osoby + bagaż). spalanie różnie żeby dobić do 7l to trzeba się naprawdę starać. Tak to od 5 do 6 /100km. Na swoim przejechałem ~12000km i przez ten czas prócz typowych wymian eksploatacyjnych z motocyklem totalnie nic się nie działo.

Jeśli chcesz wiedzieć coś więcej zapraszam na www.polishbanditcrew.pl - największe polskie forum na temat rodziny motocykli GSF.
Życie nie jest mierzone liczbą oddechów, ale liczbą momentów, które zapierają nam dech w piersiach....

Awatar użytkownika
Christopher
Kandydat
Kandydat
Posty: 44
Rejestracja: 14 stycznia 2012, 12:09
Imię: Marcin
Sprzęt: Triumph Explorer

Re: Suzuki GSF/Bandit 600N

Post autor: Christopher » 24 stycznia 2012, 15:41

Nic tylko czekac na lepszą pogodę i wycieczka:D pzd
happiness only real when shared

Awatar użytkownika
Christopher
Kandydat
Kandydat
Posty: 44
Rejestracja: 14 stycznia 2012, 12:09
Imię: Marcin
Sprzęt: Triumph Explorer

Re: Suzuki GSF/Bandit 600N

Post autor: Christopher » 26 stycznia 2012, 17:45

Moze ktoś jeszze jest szcześliwym posiadaczem tej maszyny?
happiness only real when shared

Awatar użytkownika
baldhead
Znajomy
Posty: 21
Rejestracja: 9 stycznia 2011, 20:04
Imię: Mariusz
Sprzęt: Bandit 600 S k1
Lokalizacja: okolice KRK

Re: Suzuki GSF/Bandit 600N

Post autor: baldhead » 4 lutego 2012, 16:21


Awatar użytkownika
Grzes_ext
GP
GP
Posty: 852
Rejestracja: 17 listopada 2009, 17:13
Imię: Grzesiek
Sprzęt: B12S, CBR 600 F4i
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Suzuki GSF/Bandit 600N

Post autor: Grzes_ext » 12 lutego 2012, 13:34

Ja również :) Moto według mnie naprawdę dobre !! Całkiem wygodne, silnik ładnie płynnie zbiera moc, świetnie się prowadzi po zakrętach, hamulce może mogłyby być troszkę skuteczniejsze ale może stalowy oplot by to załatwił :) Niektórzy narzekają na masę, że ciężki, ja uważam to za zaletę bo się pewnie prowadzi i nawet na trochę gorszych drogach sobie w miarę radzi, a naprawdę w cale aż taki ciężki - przy mojej masie 63 kg mi to ani trochę nie przeszkadza:) Spalanie również bardzo przyjemne :D Moto ogólnie polecam i życzę wielu mile nawiniętych kilometrów w sezonie !!
Na Olejaka Nie Ma Cwaniaka !!!

ODPOWIEDZ