Rozwiewamy wątpliwości? - wskazanie winnego

Rozmowy na temat moto-tekstow i przepisow PoRD

Moderatorzy: Qcyk, WS

Awatar użytkownika
Policho
mod
mod
Posty: 2194
Rejestracja: 28 października 2008, 20:07
Sprzęt: KTM 690 SMC R
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:

Rozwiewamy wątpliwości? - wskazanie winnego

Post autor: Policho » 2 lutego 2011, 10:29

Zamysłem jest stworzenie bazy wiedzy na temat - "Wskazanie winnego spowodowania kolizji motocykl vs. ..., w świetle Przepisów o Ruchu Drogowym".
Kolizje, wypadki oraz sytuacje mogące do nich doprowadzić przedstawiajmy w postaci filmów, rysunków, opisów i.t.p.
Wysuwanie tez, osądów powinno być poparte odpowiednimi przepisami z Kodeksu Ruchu Drogowego. Piętnujemy również popełniane wykroczenia.
Rzetelne i konstruktywne wypowiedzi pomogą ewentualnym poszkodowanym w razie kolizji na ocenę sytuacji i wytypowanie winnego zajścia, co nie jednokrotnie może pozwolić na uniknięcie niesłusznego oskarżania o spowodowanie kolizji. Wiemy jak jest w praktyce, motocyklista jest przeważnie winny, bo ... jest motocyklistą.
Może dodatkowo, przyglądnięcie się różnym sytuacjom, da trochę do myślenia co po niektórym motocyklistom.

-----------
Film z kolizji http://www.youtube.com/watch?v=w5Bci82yjyA&feature=fvw.
Kierujący samochodem, nie zachował szczególnej ostrożności przy zmianie pasa, ale czy motocykliście wolno wymijać stojące w korku samochody, jadąc pomiędzy nimi? Teoretycznie tak, jeśli przy wykonywaniu tego manewru nie przejeżdża przez linię przerywaną tylko porusza sie po jednym pasie ruchu.
Nie czuję się na siłach podać odpowiednie paragrafy z KoRD, ale jak dla mnie wina leży po stronie samochodu. Pomijam fakt, że motocyklista powinien wolniej jechać.
części zamienne - multimoto@o2.pl

Awatar użytkownika
Filip67
KGP 300
KGP 300
Posty: 1080
Rejestracja: 15 sierpnia 2008, 11:42
Imię: Szczęsny
Sprzęt: Honda Deauville
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Rozwiewamy wątpliwości? - wskazanie winnego

Post autor: Filip67 » 2 lutego 2011, 11:22

niestety należy też zauważyć, że kierowca samochodu włączył kierunkowskaz,a motocyklista tego nie zauważył - oczywiście wiem, to nie jest usprawiedliwienie kierowcy samochodu ale my jednak musimy być bardziej czujni.

Ze strony motocyklisty nie było praktycznie żadnej reakcji -również brak klaksonu

Ogólnie za winnego uznaje gościa z puszki , ale proszę o fachową interpretację.
Ups, V-max naprawdę powoduje uśmiech na twarzy....

Awatar użytkownika
David
KGP 80
KGP 80
Posty: 232
Rejestracja: 18 czerwca 2008, 18:03
Sprzęt: Kawasaki no_LTD
Lokalizacja: Kraków

Re: Rozwiewamy wątpliwości? - wskazanie winnego

Post autor: David » 2 lutego 2011, 13:19

zależy czy to teren zabudowany, czy po za.

W zabudowanym, przy dwóch pasach motonita mógł wyprzedać z prawej,

Po za terenem zabudowanym, żeby legalnie wyprzedzać z prawej musiały by być trzy pasy
---------------------------------------------

Awatar użytkownika
c130
KGP 110
KGP 110
Posty: 337
Rejestracja: 18 marca 2009, 09:01
Imię: Marcin
Sprzęt: VTX
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Rozwiewamy wątpliwości? - wskazanie winnego

Post autor: c130 » 2 lutego 2011, 13:59

Policho pisze: ale czy motocykliście wolno wymijać stojące w korku samochody, jadąc pomiędzy nimi?
z tym że na tym filmiku lewym pasem auta cały czas jechały, a tuż przed zderzeniem gostek jechał po linii oddzielającej pasy
Shit happens ;-)

Awatar użytkownika
Sierżant
KGP 200
KGP 200
Posty: 790
Rejestracja: 16 maja 2006, 22:29
Imię: Bogusław
Sprzęt: GTR 1400
Lokalizacja: Okolice Krakowa
Kontakt:

Re: Rozwiewamy wątpliwości? - wskazanie winnego

Post autor: Sierżant » 2 lutego 2011, 14:11

Panowie odpowiedź jest dosyć prosta , jeśli motor był na tym samym pasie to pierszeństwo należy się kierowcy auta tym bardziej że miał
kierunkowskaz wcześniej a motonita to zignorował , jeśli zaś motonita byłby na pasie sąsiednim nie ważne prawym czy lewym , kierowca
zmieniający pas zobowiązany jest zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierszeństwa pojazdom tam znajdującym się , wtedy byłaby
wina puszki . Tylko tak naprawdę to na którym pasie był motonita ?

Pozdrawiam ,,,Sierżant,,,
www Riders of Flames

Awatar użytkownika
Vixu
KGP 260
KGP 260
Posty: 997
Rejestracja: 19 września 2008, 19:05
Sprzęt: Kiedyś był

Re: Rozwiewamy wątpliwości? - wskazanie winnego

Post autor: Vixu » 2 lutego 2011, 14:31

Sierżant pisze:Tylko tak naprawdę to na którym pasie był motonita?
Przy obejrzeniu filmiku w spowolnieniu widać ewidentnie, że motonita jechał lewym pasem. W momencie gdy zauważył, że puszka zmienia pas - zaczął ewakuować się na prawy. Wg mnie niestety motonita jest winny...
GP1Racing '07 > GS500E '94 > TCat '97 > F4i '04 > Hayka K8 + Gix 0.6 K1 > F4i '05

Awatar użytkownika
Qcyk
mod
mod
Posty: 1760
Rejestracja: 11 listopada 2008, 07:50
Imię: Przemek
Sprzęt: F800GS
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Rozwiewamy wątpliwości? - wskazanie winnego

Post autor: Qcyk » 2 lutego 2011, 21:39

No niestety ewidentnie jedzie lewym. Z resztą moim skromnym zdaniem jazda "po linii" co by nie mówić jest na granicy prawa... Motocyklista, który na to się decyduje powinien być podwójnie skupiony i liczyć się z tym że kierowca może wywinąć jakiś numer. Z resztą zdroworozsądkowo.... kto ma więcej do stracenia? Kierowca otoczony blachą i szkłem czy może jeździec na moto? Ten powinien dbać o własne dupsko ;)
Uważaj na myśli, bo stają się słowami...

Awatar użytkownika
synekGT
sekcja techniczna forum
Posty: 223
Rejestracja: 25 maja 2009, 16:47
Imię: Artur
Sprzęt: xeon/torsen :)
Lokalizacja: Kraków

Re: Rozwiewamy wątpliwości? - wskazanie winnego

Post autor: synekGT » 2 lutego 2011, 22:11

Moim zdaniem obaj winni, 2x :ban:
1.motonita zignorował zagrożenie sygnału zmiany pasu ruchu - przy wyprzedzaniu należy zachować szczególną ostrożność
2.puszkarz nie miał prawidłowo ustawionego lusterka - również wykonywał manewr na ślepego
A czy to motonita jechał środkiem, czy trochę po lewej lub prawej to już sprawa dalszego planu, bo nie jest to przyczyną wypadku.

PS:fajny wątek (taki edukacyjny :P ) ale nie ograniczałbym tylko do kodeksu

--dodane----
PoRD
2. Kierujący pojazdem jest obowiązany przy wyprzedzaniu zachować szczególną ostrożność, a zwłaszcza bezpieczny odstęp od wyprzedzanego pojazdu lub uczestnika ruchu. W razie wyprzedzania pojazdu jednośladowego lub kolumny pieszych odstęp ten nie może być mniejszy niż 1 m.
Art. 3. 1. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani zachować ostrożność albo gdy ustawa tego wymaga - szczególną ostrożność, unikać wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub porządku ruchu drogowego, ruch ten utrudnić albo w związku z ruchem zakłócić spokój lub porządek publiczny oraz narazić kogokolwiek na szkodę. Przez działanie rozumie się również zaniechanie.
22.szczególna ostrożność - ostrożność polegającą na zwiększeniu uwagi i dostosowaniu zachowania uczestnika ruchu do warunków i sytuacji zmieniających się na drodze, w stopniu umożliwiającym odpowiednio szybkie reagowanie;
--dodane--
Bez pierwszej i ostatniej klatki fragment filmu od pierwszego mignięcia kierunkowskazu do momentu ugięcia moto od siły lekkiego przyhamowania.
Obrazek
Ostatnio zmieniony 8 lutego 2011, 23:37 przez synekGT, łącznie zmieniany 3 razy.
"Nie ma boga, jest... Motór" :moto:
www.motoautostrada.pl

lendoza
KGP 45
KGP 45
Posty: 169
Rejestracja: 20 marca 2010, 22:46
Imię: Paweł
Sprzęt: SUZUKI Hayabusa
Lokalizacja: KRAKÓW
Kontakt:

Re: Rozwiewamy wątpliwości? - wskazanie winnego

Post autor: lendoza » 2 lutego 2011, 22:15

Myśle że wina jednak jest po stronie motocyklisty !!!!

Awatar użytkownika
Sierżant
KGP 200
KGP 200
Posty: 790
Rejestracja: 16 maja 2006, 22:29
Imię: Bogusław
Sprzęt: GTR 1400
Lokalizacja: Okolice Krakowa
Kontakt:

Re: Rozwiewamy wątpliwości? - wskazanie winnego

Post autor: Sierżant » 3 lutego 2011, 14:18

Drodzy państwo , jeśli jedziemy tym samym pasem to delikwent jadący przed nami ma pierwszeństwo i może robić różne manewry czy to skręt czy
hamować nawet ostro jeśli takie hamowanie jest uzasadnione a my musimy zachować odstęp i szczególną ostrożność coby nie zrobić mu z d...y garażu
no i napewno wyprzedzanie z prawej strony jadąc tym samym pasem jest zabronione .

Mój przypadek z przed dwóch lat .

Przy małej szybkości ok 40 km/h wyprzedzałem sznur samochodów jadąc lewym przeciwległym pasem , trzymałem się blisko wyprzedzanych aut
bo czasem coś jechało z naprzeciwka , historia jak na filmie w pewnym momencie zobaczyłem kierunek i już za późno było się zhamować .
Po przyjeździe policji pan policjant zapytał tylko którym pasem się poruszałem i nie pomogło tłumaczenie gościa , że był wcześniej , że wrzucił kierunek.
Policjant wytłumaczył gościowi że włączony kierunek do niczego go nie uprawnia , jeśli ja byłbym na tym samym pasie to co innego a tak to nawet jeśli
byłaby tam podwójna ciągła linia to ja dostałbym mandat za przekroczenie a wina i tak byłaby po jago stronie .

Tyle z mojego doświadczenia a jak wiemy sądy są pełne , niby ,,,prostych,,, spraw a potem się często okazuje że wygrywa ten co ma lepszą ,,PAPUGE,,

,,,Sierżant,,,
www Riders of Flames

Awatar użytkownika
WS
mod
mod
Posty: 991
Rejestracja: 5 lipca 2005, 14:14
Imię: Wojtek
Sprzęt: 1K7, WR450F
Lokalizacja: Kraków/Żywiec
Kontakt:

Re: Rozwiewamy wątpliwości? - wskazanie winnego

Post autor: WS » 3 lutego 2011, 15:35

synekGT pisze:No ta jeszcze tak hipotetycznie a propos wyższości "pierwszeństwa":
1.Skrzyżowanie z przejściem dla pieszych. Zapala się czerwone dla pieszych ale jeszcze kilka osób nie zdążyło zejść ze skrzyżowania - bardzo częsta sytuacja w Krakowie. My nie zwracamy na to uwagi, bo mając zielone - mamy pierwszeństwo i będąc przed skrzyżowaniem przyśpieszamy i trafiamy w ludzi. Sytuacja zrobiła się poważna, bo nie wszyscy przeżyli. Przyjeżdżają misie i stwierdzają "brak śladów hamowania". Kogo wina?

2.Karetka na sygnale nie zwalnia przed skrzyżowaniem, bo "ma pierwszeństwo" i mamy kolejny wypadek - kogo wina?
obie sytuacje sa raczej oczywiste

1. http://www.abc.com.pl/serwis/du/2002/1393.htm

ROZPORZĄDZENIE
MINISTRÓW INFRASTRUKTURY ORAZ SPRAW WEWNĘTRZNYCH I ADMINISTRACJI
z dnia 31 lipca 2002 r.
w sprawie znaków i sygnałów drogowych.

§ 95. 2. Sygnał zielony nie zezwala na wjazd za sygnalizator, jeżeli:
1) ruch pojazdu utrudniłby opuszczenie jezdni pieszym lub rowerzystom,
2) ze względu na warunki ruchu na skrzyżowaniu lub za nim opuszczenie skrzyżowania nie byłoby możliwe przed zakończeniem nadawania sygnału zielonego.

czyli nie mozna bylo wjechac...

2. karetka nie ma pierszenstwa! - moze tylko nie stosowac sie do czesci przepisow (na wlasne ryzyko!)

PoRD
Art. 9. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani ułatwić przejazd pojazdu uprzywilejowanego, w szczególności przez niezwłoczne usunięcie się z jego drogi, a w razie potrzeby zatrzymanie się.

Art. 53. 2. Kierujący pojazdem uprzywilejowanym może, pod warunkiem zachowania szczególnej ostrożności, nie stosować się do przepisów o ruchu pojazdów, zatrzymaniu i postoju oraz do znaków i sygnałów drogowych tylko w razie, gdy:
1) uczestniczy:
a) w akcji związanej z ratowaniem życia, zdrowia ludzkiego lub mienia albo koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa lub porządku publicznego albo
b) w przejeździe kolumny pojazdów uprzywilejowanych,
2) pojazd wysyła jednocześnie sygnały świetlny i dźwiękowy; po zatrzymaniu pojazdu nie wymaga się używania sygnału dźwiękowego,
3) w pojeździe włączone są światła drogowe lub mijania.
WS

Awatar użytkownika
Policho
mod
mod
Posty: 2194
Rejestracja: 28 października 2008, 20:07
Sprzęt: KTM 690 SMC R
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:

Re: Rozwiewamy wątpliwości? - wskazanie winnego

Post autor: Policho » 3 lutego 2011, 17:21

1. W przypadku pierwszeństwa to WS ma rację i właściwie moim zdaniem interpretuje zapisy przepisów.
Schodzących pieszych z przejścia dla pieszych nie wolno rozjeżdżać, jeśli mamy zielone a oni właśnie sobie wymyślili, że wejdą to należy dodać gazu :hihihi: .
2. Karetka na sygnale nie ma pierwszeństwa tylko jest pojazdem uprzywilejowanym, przykład z autobusem to dobre porównanie.

Koledzy, proszę o podawanie jednego przypadku do dyskusji. W temacie zajmujemy się opisami kolizji, nawet hipotetycznych ale dotyczących wyłącznie motocykl kontra ...
części zamienne - multimoto@o2.pl

Awatar użytkownika
synekGT
sekcja techniczna forum
Posty: 223
Rejestracja: 25 maja 2009, 16:47
Imię: Artur
Sprzęt: xeon/torsen :)
Lokalizacja: Kraków

Re: Rozwiewamy wątpliwości? - wskazanie winnego

Post autor: synekGT » 3 lutego 2011, 19:09

Ja również przyznaje WSowi racje - rozmył mi się termin "pierwszeństwo".
I to dosyć mocno (co nikt nie zauważył :mrgreen: ), bo
3. Sygnały świetlne mają pierwszeństwo przed znakami drogowymi regulującymi pierwszeństwo przejazdu.
ale sama sygnalizacja przecież nie reguluje pierwszeństwa przejazdu. :hihihi:
Czyli wątek do posprzątania.

PS:dorzuciłem PoRD do pierwszego mojego postu :wink:
"Nie ma boga, jest... Motór" :moto:
www.motoautostrada.pl

Awatar użytkownika
c130
KGP 110
KGP 110
Posty: 337
Rejestracja: 18 marca 2009, 09:01
Imię: Marcin
Sprzęt: VTX
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Rozwiewamy wątpliwości? - wskazanie winnego

Post autor: c130 » 5 lutego 2011, 15:58

To teraz taka sytuacja dla mnie nie jasna - droga dwukierunkowa po jednym pasie w każdą stronę, wyprzedzanie dozwolone. Motonita wyprzedza lewym pasem dwie puszki jadąc z prędkością daleko przekraczającą dozwoloną, powiedzmy o 50 km/h lub więcej. Puszka jadąca jako pierwsza chce ominąć dziurę, włącza kierunek i zjeżdża na lewy pas, motonita nie daje rady wyhamować - bum. I czyja wina wg prawa? Puszki bo nie zachowała należytej ostrożności czy motonity za poruszanie się z niedozwoloną prędkością?
Shit happens ;-)

Awatar użytkownika
Pio
KGP 260
KGP 260
Posty: 943
Rejestracja: 26 marca 2005, 16:36
Imię: Piotrek
Sprzęt: LC4 640 SM
Lokalizacja: Kraków - Kobierzyn
Kontakt:

Re: Rozwiewamy wątpliwości? - wskazanie winnego

Post autor: Pio » 5 lutego 2011, 16:12

Te dwie sprawy mają ze sobą bardzo "słaby" związek. To że moto przekracza prędkość jest sprawą osobną, może za to oberwać - jeśli ktoś mu będzie w stanie zmierzyć w takiej sytuacji. Sama sytuacja jest natomiast czysta: puszka nie upewniła się czy ma wolny sąsiedni pas i wymusiła pierwszeństwo.
Sprawa podobna, jak tłumaczył Sierżant.

Natomiast dopasowanie prędkości przy takim manewrze, to już kwestia rozsądku i wyobraźni. Nie zostawimy sobie marginesu na reakcję w nieprzewidzianej sytuacji, to MY ucierpimy bardziej niż puszka, pomimo pierwszeństwa ;]

ODPOWIEDZ