Rozwiewamy wątpliwości? - wskazanie winnego

Rozmowy na temat moto-tekstow i przepisow PoRD

Moderatorzy: Qcyk, WS

Awatar użytkownika
Miniu
Przyjaciel
Przyjaciel
Posty: 96
Rejestracja: 14 kwietnia 2011, 22:39
Imię: Dominik
Sprzęt: Hornetka 600 N
Lokalizacja: Szczekociny/Kraków

Re: Rozwiewamy wątpliwości? - wskazanie winnego

Post autor: Miniu » 15 lipca 2013, 22:20

Wracam z pracy a tu temat rozwija się jak papier toaletowy:P
W każdym razie obiektywnie patrząc to kierowca puszki trzymał się lewego pasa jak by się do niego przykleił ale Motonita nie wykazał się bystrością hamując nie wiedzieć czemu i narażając się na zagrożenie które okazało się realne. Nie ma sensu wskazywać winnego (chociaż bardziej winny moim zdaniem puszkarz :fuck:) tylko trzeba wziąć lekcje na przyszłość :banghead:
I will not be trained...

Awatar użytkownika
leny
Przyjaciel
Przyjaciel
Posty: 83
Rejestracja: 27 października 2012, 20:28
Imię: Sławek
Sprzęt: GSF 650S
Lokalizacja: Kraków

Re: Filmiki z udziałem motocyklistów

Post autor: leny » 15 lipca 2013, 22:45

polly pisze:
leny pisze:
Miniu pisze:Takiego ku**sa to bym powiesił dla zasady
http://www.sadistic.pl/abonament-na-lew ... 214883.htm
obydwaj dali pokaz głupoty, motocyklista większy i dostał nauczkę :|
a co głupiego zrobił kierowca samochodu?
motocyklista rozpoczął dziecinną "zabawę", a kierowca samochodu zamiast odpuścić z premedytacją (tak przymajmniej ja to odbieram) go trzepnął. Nie mógł zwolnić jak zobaczył że koleś zaczyna coś świrować centralnie przed maską jego auta? :wink:

Awatar użytkownika
MaxPayne
Swój
Swój
Posty: 131
Rejestracja: 24 kwietnia 2011, 22:50
Imię: Łukasz
Sprzęt: Suzuki GSR 600
Lokalizacja: Kraków

Re: Rozwiewamy wątpliwości? - wskazanie winnego

Post autor: MaxPayne » 16 lipca 2013, 00:04

Jest też coś takiego jak stwarzanie zagrożenia na drodze... pewnie też różnie interpretowane, ale według mnie większe zagrożenie stwarzał motocyklista hamując ostro przed puszką niż sama puszka turlająca się lewym pasem... no cóż testosteron... nie tylko w filmie ale i w dyskusji o filmie ... "i choćby skały srały" jak świat światem to się nie zmieni ;)

Awatar użytkownika
RIP
KGP 45
KGP 45
Posty: 154
Rejestracja: 2 sierpnia 2010, 21:21
Sprzęt: Hornet 600

Re: Rozwiewamy wątpliwości? - wskazanie winnego

Post autor: RIP » 17 lipca 2013, 18:11

Jak obejrzałem ten filmik to normalnie nie wierzyłem :p Motocyklista totalny baran i nie ważne czy to droga, jezdnia, ścieżka. Chciał pouczać kogoś a sam zadupcał łamiąc przepisy :p mógł kolesia minąć z prawej i ciąć sobie dalej :) niech się cieszy że koleś jeszcze autem po nim nie przejechał :p

Awatar użytkownika
NyNeK
KGP 160
KGP 160
Posty: 557
Rejestracja: 2 kwietnia 2011, 17:26
Imię: Dominik
Sprzęt: Xl 1000, CR 250
Lokalizacja: Okolice Krakowa

Re: Rozwiewamy wątpliwości? - wskazanie winnego

Post autor: NyNeK » 24 lipca 2013, 09:41

Jak dla mnie to kierowca puszki powinien być oskarżony o próbę zabójstwa, ponieważ uderzył z premedytacją w motocyklistę.

Awatar użytkownika
Qcyk
mod
mod
Posty: 1760
Rejestracja: 11 listopada 2008, 07:50
Imię: Przemek
Sprzęt: F800GS
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Rozwiewamy wątpliwości? - wskazanie winnego

Post autor: Qcyk » 24 lipca 2013, 10:14

NyNeK pisze:Jak dla mnie to kierowca puszki powinien być oskarżony o próbę zabójstwa, ponieważ uderzył z premedytacją w motocyklistę.
Pewnie by tak się stało, gdyby nie zapis z kamery, na której widać, że motocyklista swoim zachowaniem powoduje zagrożenie w ruchu...:)
Proponuję odszukaj w czwartek vectrę na bora o numerach KR xxxGK zahamuj przed nią bez powodu gwałtownie. Panowie Ci wytłumaczą jaki przepis złamałeś :hihihi:
Uważaj na myśli, bo stają się słowami...

Awatar użytkownika
NyNeK
KGP 160
KGP 160
Posty: 557
Rejestracja: 2 kwietnia 2011, 17:26
Imię: Dominik
Sprzęt: Xl 1000, CR 250
Lokalizacja: Okolice Krakowa

Re: Rozwiewamy wątpliwości? - wskazanie winnego

Post autor: NyNeK » 24 lipca 2013, 10:57

Qcyk pisze:
NyNeK pisze:Jak dla mnie to kierowca puszki powinien być oskarżony o próbę zabójstwa, ponieważ uderzył z premedytacją w motocyklistę.
Pewnie by tak się stało, gdyby nie zapis z kamery, na której widać, że motocyklista swoim zachowaniem powoduje zagrożenie w ruchu...:)
Proponuję odszukaj w czwartek vectrę na bora o numerach KR xxxGK zahamuj przed nią bez powodu gwałtownie. Panowie Ci wytłumaczą jaki przepis złamałeś :hihihi:
Tak tak, ale głupota kierowcy motocykla i jego bezwzględne stworzenie zagrożnenia nie uprawnia kierowcy samochodu do dokonania zabójstwa w majestacie prawa. Uważam, ze jego całkowity brak reakcji, uderzenie w motocyklistę i pchanie go przez chwilę jest działaniem dokonanym z premedytacją mającym na celu zabicie motonity. Nie mam czasu aby szukać art. z KD, ale każdy uczestnik ruchu drogowego ma obowiązek zachowania szczególnej ostrożności i podjęcia działań w celu uniknięcia kolizji bądź wypadku. Osobiście poważnie bym się zastanowił czy wykorzystywać to nagranie jako dwód w sprawie ustalenia winnego kolizji, a jednocześnie dawać na tacy materiał dowodowy, który może być użyty przeciwko mnie. Co do Vectry to Panowie by mi wytłumaczyli stosowną pokutą, jednak by mnie nie zlikwidowali poprzez przeredukowanie i wciśnięcie gazu - przynajmniej mam taką nadzieje, bo różnie to bywa.

Awatar użytkownika
WS
mod
mod
Posty: 991
Rejestracja: 5 lipca 2005, 14:14
Imię: Wojtek
Sprzęt: 1K7, WR450F
Lokalizacja: Kraków/Żywiec
Kontakt:

Re: Rozwiewamy wątpliwości? - wskazanie winnego

Post autor: WS » 24 lipca 2013, 11:16

NyNeK pisze: Uważam, ze jego całkowity brak reakcji, uderzenie w motocyklistę i pchanie go przez chwilę jest działaniem dokonanym z premedytacją mającym na celu zabicie motonity. Nie mam czasu aby szukać art. z KD, ale każdy uczestnik ruchu drogowego ma obowiązek zachowania szczególnej ostrożności i podjęcia działań w celu uniknięcia kolizji bądź wypadku.
Raczej trudno wykazac celowe dzialanie kier.samochodu, wg mnie widac jak tuz przed hamowaniem moto przyspiesza, wiec jest duze prawdopodobienstwo, ze facet widzac oddalajacy sie motocykl (trudno nawet mowic o niezachowaniu bezp. odleglosci)) chcial za nim pojechac i dal mocno po gazie, a moto z zaskoczenia zahamowal - biorac typowy czas reakcji czyli ~1sek. kier. samochodu byl juz bez szans...
WS

Awatar użytkownika
NyNeK
KGP 160
KGP 160
Posty: 557
Rejestracja: 2 kwietnia 2011, 17:26
Imię: Dominik
Sprzęt: Xl 1000, CR 250
Lokalizacja: Okolice Krakowa

Re: Rozwiewamy wątpliwości? - wskazanie winnego

Post autor: NyNeK » 24 lipca 2013, 12:28

WS pisze:
NyNeK pisze: Uważam, ze jego całkowity brak reakcji, uderzenie w motocyklistę i pchanie go przez chwilę jest działaniem dokonanym z premedytacją mającym na celu zabicie motonity. Nie mam czasu aby szukać art. z KD, ale każdy uczestnik ruchu drogowego ma obowiązek zachowania szczególnej ostrożności i podjęcia działań w celu uniknięcia kolizji bądź wypadku.
Raczej trudno wykazac celowe dzialanie kier.samochodu, wg mnie widac jak tuz przed hamowaniem moto przyspiesza, wiec jest duze prawdopodobienstwo, ze facet widzac oddalajacy sie motocykl (trudno nawet mowic o niezachowaniu bezp. odleglosci)) chcial za nim pojechac i dal mocno po gazie, a moto z zaskoczenia zahamowal - biorac typowy czas reakcji czyli ~1sek. kier. samochodu byl juz bez szans...
Ja w ogóle nie widzę jakiejkolwiek próby hamowania przez kierującego samochodem - widzę za to, że samochód pchał motocykl i spokojnie zwolnił gdy ten już był bez szans na uratowanie się od gleby. Koniec filmu daje wyraźny przekaz, iż kierowca puszki miał wyrabane na motocyklistę.
Oczywiście udowodnienie umyślności działania jest trudne i raczej nierealne.

Awatar użytkownika
Policho
mod
mod
Posty: 2194
Rejestracja: 28 października 2008, 20:07
Sprzęt: KTM 690 SMC R
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:

Re: Rozwiewamy wątpliwości? - wskazanie winnego

Post autor: Policho » 28 września 2014, 20:11

To mam nową zagwozdkę. Ciekawe jakie macie zdanie kto jest winny w poniższej sytuacji.
Ze skrzyżowania ruszają dwa pojazdy. Ten po prawej ewidentnie łamie nakazany w prawo, przejeżdża przez miejsce wyłączone z ruchu i zajmuje prawy pas. Ten po lewej jedzie zgodnie z przepisami i też chce zająć prawy pas. Spotykają się w miejscu zaznaczonym na rysunku. Przyjeżdża Policja i ustala winnego. Kogo?
Załączniki
Screenshot_1.jpg
części zamienne - multimoto@o2.pl

Awatar użytkownika
Genem
KGP 160
KGP 160
Posty: 438
Rejestracja: 5 września 2012, 18:21
Imię: Artur
Sprzęt: Suzuki SV650s k6
Lokalizacja: Przybysławice k.Krakowa

Re: Rozwiewamy wątpliwości? - wskazanie winnego

Post autor: Genem » 28 września 2014, 20:26

a kto byl pierwszy na prawym pasie? Bo jesli ten po prawej, to wina jest tego po lewej, poniewaz musi on ustapic pierwszenstwa pojazdowi, ktory sie tam znajdowal bez wzgledu na to czy jedzie prawidlowo czy nie.

Kiedys byla opisywana akcja w Motormanii jak ze stacji wyjezdzal kierowca samochodu, popatrzyl w lewo i bylo pusto, wiec dzida. Niestety uderzyl w niego motocyklista, ktory jechal wlasnie sobie jego pasem pod prad wyprzedzajac jakies auto. Wina samochodu, bo musi ustapic pierwszenstwa kazdemu na tej drodze, bez wzgledu czy jedzie przepisowo czy nie. Sprawa dosyc kosztowna, bo skasowany motocyklista, motocykl, samochod sprawcy i jeszcze jeden samochod, w ktory uderzyl motocykl.
Yamaha XV 125 Virago > Suzuki SV650s k6

Awatar użytkownika
Grz3ch
KGP 80
KGP 80
Posty: 239
Rejestracja: 25 lutego 2011, 10:33
Imię: Grzesiek
Sprzęt: Er sześć en
Lokalizacja: KRA
Kontakt:

Re: Rozwiewamy wątpliwości? - wskazanie winnego

Post autor: Grz3ch » 28 września 2014, 20:27

Czyżby pytanie podchwytliwe? I czyby chodziło o regułę prawej strony w interpretacji Policjanta ? ;)
Nie odkładaj marzeń, odkładaj na nie :smile:

Awatar użytkownika
BigBoyKR
KGP 200
KGP 200
Posty: 693
Rejestracja: 8 lutego 2009, 09:44
Imię: Radek
Sprzęt: Od 250 do 1500 ;)
Lokalizacja: Kraków Kliny, StW
Kontakt:

Re: Rozwiewamy wątpliwości? - wskazanie winnego

Post autor: BigBoyKR » 28 września 2014, 20:44

Policho pisze:To mam nową zagwozdkę. Ciekawe jakie macie zdanie kto jest winny w poniższej sytuacji.
Ze skrzyżowania ruszają dwa pojazdy. Ten po prawej ewidentnie łamie nakazany w prawo, przejeżdża przez miejsce wyłączone z ruchu i zajmuje prawy pas. Ten po lewej jedzie zgodnie z przepisami i też chce zająć prawy pas. Spotykają się w miejscu zaznaczonym na rysunku. Przyjeżdża Policja i ustala winnego. Kogo?
Kierowca prawego pojazdu: mandat za przejazd odcinkiem wyłączonym z ruchu plus za jazdę z pasa ruchu w niewłaściwym kierunku. Kierowca auta lewego winny kolizji. Zmiana pasa ruchu na prawy bez upewnienia się, że prawy pas jest wolny.
Ewentualnie można się spierać, że po skręcie w lewo możesz zająć dowolny pas i kierowca lewego auta zajął od razu prawy pas. Ale co sobie policmajster wykombinował to aż jestem ciekaw.
http://bigboykr.blogspot.com/ się uzupełnia..

ODPOWIEDZ