Jazda po torach tramwajowych

Rozmowy na temat moto-tekstow i przepisow PoRD

Moderatorzy: Qcyk, WS

Awatar użytkownika
Policho
mod
mod
Posty: 2194
Rejestracja: 28 października 2008, 20:07
Sprzęt: KTM 690 SMC R
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:

Jazda po torach tramwajowych

Post autor: Policho » 12 kwietnia 2014, 15:53

Doszły do mnie informacje, że nie wolno jeździć samochodem/motocyklem po torach tramwajowych nawet gdy są one integralną częścią jezdni - np. na ul. Kalwaryjskiej
Obrazek
Po drugie Policja twierdzi, że nawet skręt w lewo nie powinien być wykonywany z torów tramwajowych aby nie przeszkadzać komunikacji miejskiej.

Ciekawe jaka jest prawda, bo coś mi się wydaje, że niema przepisów wprost zakazujących poruszania się po torach w przypadku jak na zdjęciu powyżej.
części zamienne - multimoto@o2.pl

Awatar użytkownika
Martyna
KGP 200
KGP 200
Posty: 788
Rejestracja: 14 stycznia 2011, 10:24
Imię: Martyna
Sprzęt: różne :P

Re: Jazda po torach tramwajowych

Post autor: Martyna » 12 kwietnia 2014, 16:02

Mnie uczono, że jak nie ma namalowanej linii ciągłej, to można jeździć. Z resztą na Kalwaryjskiej zdaje się jest nawet w jednym miejscu zwężenie, gdzie wszyscy muszą wjechać na chwilę na tory. Oglądałam też kiedyś odcinek drogówki, gdzie gościu jechał właśnie w takiej sytuacji po torach wyprzedzając, a ktoś inny w niego wjechał. Policja uznała, że kierowca jak bardziej mógł jechać po torach, bo nie było żadnej namalowanej linii na drodze, więc traktować to należy jako drugi pas. Nie był to chyba jakieś szczególnie stary odcinek... Może zaszła jakaś zmiana w przepisach, ale wątpię... Niechaj się Panowie Instruktorzy jazdy wypowiedzą. ;)

Edit: Zwężenie to nawet jest na zdjęciu...

Awatar użytkownika
Sierdiukov
Przyjaciel
Przyjaciel
Posty: 93
Rejestracja: 14 sierpnia 2013, 13:20
Imię: Michał
Sprzęt: Afryka CRF1000

Re: Jazda po torach tramwajowych

Post autor: Sierdiukov » 12 kwietnia 2014, 16:24

Może to pomoże w dochodzeniu prawdy?


Prawo o ruchu drogowym:

6) jezdnia – część drogi przeznaczoną do ruchu pojazdów; określenie to nie dotyczy torowisk wydzielonych z jezdni;

-----------------------

Rozporządzenie Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie
Dz.U.1999.43.430 - Rozporządzenie Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 2 marca 1999 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie

Rozdział 10. Torowisko tramwajowe
§ 49. Usytuowanie torowiska tramwajowego
1. Torowisko tramwajowe usytuowane w ulicy powinno być wydzielone z jezdni, z zastrzeżeniem ust. 2.
2. Torowisko może być wspólne z jezdnią na skrzyżowaniu oraz na ulicy klasy G i ulicach niższych klas między skrzyżowaniami z wyłączeniem rozjazdów, a w szczególności zwrotnic.
3. Wydzielone torowisko tramwajowe, jeżeli nie przewiduje się po nim ruchu innych pojazdów, w szczególności pojazdów uprzywilejowanych, powinno być wyniesione ponad jezdnię na wysokość nie mniejszą niż 10 cm i oddzielone krawężnikiem od jezdni.
4. Na torowisku wspólnym z jezdnią, z wyłączeniem łuków w planie, poziomy główek szyn powinny być dostosowane do poziomu powierzchni jezdni, z tym że różnica wysokości między szyną wewnętrzną i zewnętrzną nie powinna być większa niż 2 cm.

Awatar użytkownika
Policho
mod
mod
Posty: 2194
Rejestracja: 28 października 2008, 20:07
Sprzęt: KTM 690 SMC R
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:

Re: Jazda po torach tramwajowych

Post autor: Policho » 12 kwietnia 2014, 16:28

Ja tez uważam, że można, ale szukając wyjaśnienia takiego stanowiska Policjanta trafiłem na materiał
Art. 16 - Ustawa o Ruchu Drogowym

Art. 16. 1. Kierującego pojazdem obowiązuje ruch prawostronny.

2. Kierujący pojazdem, korzystając z drogi dwujezdniowej, jest obowiązany jechać po prawej jezdni; do jezdni tych nie wlicza się jezdni przeznaczonej do dojazdu do nieruchomości położonej przy drodze.

3. Kierujący pojazdem, korzystając z jezdni dwukierunkowej co najmniej o czterech pasach ruchu, jest obowiązany zajmować pas ruchu znajdujący się na prawej połowie jezdni.

4. Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać możliwie blisko prawej krawędzi jezdni. Jeżeli pasy ruchu na jezdni są wyznaczone, nie może zajmować więcej niż jednego pasa.

5. Kierujący pojazdem zaprzęgowym, rowerem, wózkiem rowerowym, motorowerem, wózkiem ręcznym oraz osoba prowadząca pojazd napędzany silnikiem są obowiązani poruszać się po poboczu, chyba że nie nadaje się ono do jazdy lub ruch pojazdu utrudniałby ruch pieszych.

6. Kierujący pojazdem znajdującym się na części jezdni, po której jeżdżą pojazdy szynowe, jest obowiązany ustąpić miejsca nadjeżdżającemu pojazdowi szynowemu.

7. Na skrzyżowaniu i bezpośrednio przed nim kierujący rowerem, motorowerem lub motocyklem może poruszać się środkiem pasa ruchu, jeśli pas ten umożliwia opuszczenie skrzyżowania w więcej niż jednym kierunku, z zastrzeżeniem art. 33 ust. 1.
Niby formalnie nie ma zakazu, ale jadąc torami łamiemy zasadę ruchu prawostronnego i jeśli tramwaj ma pierwszeństwo, a motorniczy będzie się nudził, to walnie z tyłu samochód poruszający się przed nim i ciekawe kto będzie winny.
części zamienne - multimoto@o2.pl

Awatar użytkownika
Sierdiukov
Przyjaciel
Przyjaciel
Posty: 93
Rejestracja: 14 sierpnia 2013, 13:20
Imię: Michał
Sprzęt: Afryka CRF1000

Re: Jazda po torach tramwajowych

Post autor: Sierdiukov » 12 kwietnia 2014, 16:35

Jak to się mówi - "jak się chce psa uderzyć, kij zawsze się znajdzie". W powyższym cytacie Policho jest również zapis:

"6. Kierujący pojazdem znajdującym się na części jezdni, po której jeżdżą pojazdy szynowe, jest obowiązany ustąpić miejsca nadjeżdżającemu pojazdowi szynowemu."

My się będziemy bronić powyższym i brakiem wydzielenia torów z jezdni, a policja uprze się, że nie jechaliśmy możliwie blisko prawej krawędzi jezdni. Chyba trudno rozwiązywalny problem i interpretacja na pewno zależy od okoliczności i danej sytuacji na drodze.

Awatar użytkownika
Martyna
KGP 200
KGP 200
Posty: 788
Rejestracja: 14 stycznia 2011, 10:24
Imię: Martyna
Sprzęt: różne :P

Re: Jazda po torach tramwajowych

Post autor: Martyna » 12 kwietnia 2014, 17:59

Czyli wynika z tego, że z torami jak z lewym pasem. Możesz na nie wjechać jak wyprzedzasz oraz jak będziesz skręcał w lewo. Co to za policja zatem twierdzi, że nie wolno tego robić?

Awatar użytkownika
Yaroo$
KGP 80
KGP 80
Posty: 271
Rejestracja: 30 czerwca 2011, 01:29
Imię: Jarek
Sprzęt: F4i
Lokalizacja: Kraków

Re: Jazda po torach tramwajowych

Post autor: Yaroo$ » 13 kwietnia 2014, 15:06

Oczywiście że można, policjanci często nie mają pojęcia o przepisach i różne głupoty wygadują więc nie ma co tego traktować jak prawdy objawionej.

Awatar użytkownika
polly
GP
GP
Posty: 818
Rejestracja: 30 stycznia 2011, 12:33
Sprzęt: sózócki

Re: Jazda po torach tramwajowych

Post autor: polly » 13 kwietnia 2014, 19:46

Jak najbardziej można. Bo jak tu przejechać, wyżej wspomniany, zwężony odcinek ul. Kalwaryjskiej albo np. po ul. Karmelickiej? :)
Ostatnio nawet wyprzedzałem po torowisku na ul. Kalwaryjskiej radiowóz, który zamierzał skręcić w prawo i jakoś nie palili się do tego, żeby mnie ukarać za to :banghead:.
na co koni kupa, jak kierowca dupa?

Awatar użytkownika
Hubix
Kandydat
Kandydat
Posty: 41
Rejestracja: 13 maja 2009, 22:37
Sprzęt: Honda CBR 600 F4I
Lokalizacja: Czułówek
Kontakt:

Re: Jazda po torach tramwajowych

Post autor: Hubix » 13 kwietnia 2014, 22:34

Na Kalwaryjskiej możesz jeździć torami. To nie jest torowisko, jest to normalny pas do jazdy, możesz nim legalnie jechać do ronda Matecznego. Jestem na 100% tego pewny, przy rondzie masz nawet strzałki, że pas (torowisko) się kończy i należy zjechać na prawo.

Awatar użytkownika
Policho
mod
mod
Posty: 2194
Rejestracja: 28 października 2008, 20:07
Sprzęt: KTM 690 SMC R
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:

Re: Jazda po torach tramwajowych

Post autor: Policho » 14 kwietnia 2014, 08:07

To może z innej beczki.

Czy Policja może ukarać mandatem za utrudnianie ruchu tramwajowi, który defakto wg. przepisów ma pierwszeństwo?
Jeśli mogąc poruszać się wolną częścią jezdni jedziemy torowiskiem lub stoimy w całości albo tylko częściowo na torowisku i tramwaj uderzy nas z tyłu/z boku (ma pierwszeństwo) to kto będzie winny?
Stoimy na skrzyżowaniu na torowisku do skrętu w lewo. Z tyłu nadjeżdża tramwaj i ma pierwszeństwo. Powinniśmy mu ustąpić drogi, zjechać na bok itp. ale nie mamy jak tego zrobić. Czy możemy dostać mandat? Czy będziemy winni gdy tramwaj uderzy nas z tyłu?

Podam rzeczywisty przykład.
Na skrzyżowanie z podporządkowanej wjeżdża bezmyślnie kierowca nie mogąc go opuścić bo nie ma na to miejsca po drugiej stronie, więc zatrzymuje się zastawiając częściowo drogę samochodom jadącym z pierwszeństwem. Po chwili, powiedzmy po 5 sekundach od zatrzymania się niefortunnego kierowcy nadjeżdża auto z kierunku z pierwszeństwem i bez namysłu ładuje z stojący samochód. Przyjeżdża Policja i każe mandatem kierowcę, który wjechał na skrzyżowanie nie mogąc go opuścić i nie ważne, że nadjeżdżający mógł przecież spokojnie zahamować.
części zamienne - multimoto@o2.pl

jerryk
KGP 200
KGP 200
Posty: 616
Rejestracja: 15 marca 2010, 12:20
Sprzęt: Skuter 125
Lokalizacja: KRA
Kontakt:

Re: Jazda po torach tramwajowych

Post autor: jerryk » 14 kwietnia 2014, 08:21

Policho pisze:To może z innej beczki.

Czy Policja może ukarać mandatem za utrudnianie ruchu tramwajowi, który defakto wg. przepisów ma pierwszeństwo?
Jeśli mogąc poruszać się wolną częścią jezdni jedziemy torowiskiem lub stoimy w całości albo tylko częściowo na torowisku i tramwaj uderzy nas z tyłu/z boku (ma pierwszeństwo) to kto będzie winny?
Stoimy na skrzyżowaniu na torowisku do skrętu w lewo. Z tyłu nadjeżdża tramwaj i ma pierwszeństwo. Powinniśmy mu ustąpić drogi, zjechać na bok itp. ale nie mamy jak tego zrobić. Czy możemy dostać mandat? Czy będziemy winni gdy tramwaj uderzy nas z tyłu?

Podam rzeczywisty przykład.
Na skrzyżowanie z podporządkowanej wjeżdża bezmyślnie kierowca nie mogąc go opuścić bo nie ma na to miejsca po drugiej stronie, więc zatrzymuje się zastawiając częściowo drogę samochodom jadącym z pierwszeństwem. Po chwili, powiedzmy po 5 sekundach od zatrzymania się niefortunnego kierowcy nadjeżdża auto z kierunku z pierwszeństwem i bez namysłu ładuje z stojący samochód. Przyjeżdża Policja i każe mandatem kierowcę, który wjechał na skrzyżowanie nie mogąc go opuścić i nie ważne, że nadjeżdżający mógł przecież spokojnie zahamować.
W sytuacji powyższej, nie można ukarać kierowcy z podporządkowanej, za wymuszenie pierwszeństwa, ( o ile stał tam nieruchomo od pewnego czasu). To kierowca na głównej, nie zachował uwagi i uderzył w stojący pojazd. Natomiast kierowca z podporządkowanej, powinien być ukarany za wjazd na skrzyżowanie, bez możliwości opuszczenia go.

Awatar użytkownika
Yaroo$
KGP 80
KGP 80
Posty: 271
Rejestracja: 30 czerwca 2011, 01:29
Imię: Jarek
Sprzęt: F4i
Lokalizacja: Kraków

Re: Jazda po torach tramwajowych

Post autor: Yaroo$ » 14 kwietnia 2014, 09:00

Policho pisze:Czy Policja może ukarać mandatem za utrudnianie ruchu tramwajowi, który defakto wg. przepisów ma pierwszeństwo?
Może, ale na zasadach ogólnych, czyli tak samo jak za utrudnianie ruchu komukolwiek innemu. Tylko trzeba wziąć pod uwagę co tak naprawdę jest utrudnianiem ruchu, jak ktoś będzie jechał w sposób który uniemożliwia przejechanie tramwajowi, choć spokojnie mógłby np. przytulić się do prawej strony i go przepuści, to pewnie tak, natomiast jak stoisz w korku na lewym pasie(na torowisku) i nie masz możliwości opuszczenia go, ani jazdy do przodu, bo prawy jest zajęty to nie jest to żadnym utrudnianiem ruchu. Oczywiście w miarę możliwości powinniśmy ustąpić pierwszeństwa tramwajowi, usuwając się z torowiska, gdy tylko pojawi się na to okazja.
Policho pisze:Jeśli mogąc poruszać się wolną częścią jezdni jedziemy torowiskiem lub stoimy w całości albo tylko częściowo na torowisku i tramwaj uderzy nas z tyłu/z boku (ma pierwszeństwo) to kto będzie winny?
Jak ze wszystkim - "to zależy" - jeśli staliśmy tam od dłuższego czasu, tak by motorniczy miał czas na reakcję i wyhamowanie składu, to wina szynowca. Jeśli natomiast zjechaliśmy i zatrzymaliśmy się na tyle "późno" że zmuszamy tego drugiego do gwałtownego hamowania(biorąc jeszcze pod uwagę, że tramwaj to nie auto i żeby się zatrzymać potrzebuje zdecydowanie więcej miejsca) to sorry, ale jesteśmy sprawcą kolizji.
Policho pisze:Stoimy na skrzyżowaniu na torowisku do skrętu w lewo. Z tyłu nadjeżdża tramwaj i ma pierwszeństwo. Powinniśmy mu ustąpić drogi, zjechać na bok itp. ale nie mamy jak tego zrobić. Czy możemy dostać mandat? Czy będziemy winni gdy tramwaj uderzy nas z tyłu?
Możemy, ale tylko w miejscach gdzie jest to zabronione, czyli np. Starowiślna, Straszewskiego, czy odcinek Kalwaryjskiej pod Koroną, z tym że mandat możemy tam dostać nie za "stanie na torach" a za przekroczenie linii ciągłej/wjazd na powierzchnię wyłączoną ruchu, bo takie tam są wymalowane(i być może o takiej właśnie sytuacji myślał policjant z Twojego pierwszego postu). Co do winy, to j/w, zależy od tego jak "gwałtownie" się tam znaleźliśmy i czy drugi uczestnik ruchu miał czas na hamowanie.
Policho pisze:Na skrzyżowanie z podporządkowanej wjeżdża bezmyślnie kierowca nie mogąc go opuścić bo nie ma na to miejsca po drugiej stronie, więc zatrzymuje się zastawiając częściowo drogę samochodom jadącym z pierwszeństwem. Po chwili, powiedzmy po 5 sekundach od zatrzymania się niefortunnego kierowcy nadjeżdża auto z kierunku z pierwszeństwem i bez namysłu ładuje z stojący samochód. Przyjeżdża Policja i każe mandatem kierowcę, który wjechał na skrzyżowanie nie mogąc go opuścić i nie ważne, że nadjeżdżający mógł przecież spokojnie zahamować. [/b]
No to od tego są Sądy, żeby w takich sytuacjach walczyć o swoje, policja zazwyczaj działa z automatu i wali mandat/winę po najniższej linii oporu bez zastanawiania się nad rzeczywistym przebiegiem sytuacji. Co prawda te 5 sekund to nie wydaje się jakoś szczególnie dużo, ale wszystko sprowadza się do wykazania(świadkowie, nagranie z kamerki/monitoringu miejskiego) że my staliśmy, a tamten drugi mógł spokojnie wyhamować, nie można od tak po prostu sobie w kogoś wjechać bo tamten drugi źle stanął...
Salomonowym rozwiązaniem wydaje się tutaj uznanie winy tego który wjechał w stojące auto i mandat za wjazd na skrzyżowanie bez możliwości jego opuszczenia, dla drugiego kierowcy. Jakkolwiek ciężko jest rozstrzygać o rozwiązaniu, nie znając dokładnego przebiegu i okoliczności zdarzenia.

ODPOWIEDZ